Jak być asertywnym

„Nic się nie stało” – dlaczego tłumimy emocje?

Jednym z bardzo ważnych zachowań asertywnych jest umiejętność wyrażania własnych emocji i odczuć w sposób zdrowy dla siebie i otoczenia. Coś, co wydaje się być jedną z podstawowych umiejętności człowieka i stanowi jedno z jego podstawowych praw, wielu osobom przysparza jednak ogromnych trudności. Dlaczego nie potrafimy wyrażać swoich emocji, często ukrywamy je i tłumimy? Dlaczego tłumienie emocji szkodzi nam samym, ale i wpływa negatywnie na nasze relacje i otoczenie?

Po co nam trudne emocje

Odczuwanie emocji potocznie określanych jako „trudne” często sprawia dyskomfort, jest nieprzyjemne i bywa problematyczne. Trzeba jednak mieć świadomość tego, że te emocje są nam potrzebne.

Jedną z trudnych emocji, którą często wyrażamy nieumiejętnie lub przeciwnie – tłumimy ją w sobie, jest złość. Nie lubimy, nie potrafimy się złościć, bo wiąże się to często z koniecznością uporania się z problematyczną sytuacją – a tego generalnie wolimy unikać.

Warto jednak pamiętać o tym, że ta złość także jest po coś. Jeśli odczuwamy złość, to jest to sygnał, że w naszym otoczeniu dzieje się coś, co narusza nasze granice, może przysporzyć nam problemów lub stwarzać dla nas zagrożenie. Każdej złości warto się przyjrzeć i zastanowić się, czy warto ją asertywnie wyrazić, czy też nie – przepracować tą złość samodzielnie, nie komunikując jej otoczeniu. Pamiętaj, że to Twoja decyzja, czy wyrazisz złość czy nie, i to również mieści się w postawie asertywnej. Może być zgodne z Tobą to, by złość przeżyć i ułożyć sobie w samotności.

Bariery w wyrażaniu emocji

Warto się zastanowić, dlaczego tak się dzieje. Czujesz opory przed powiedzeniem swojemu przyjacielowi wprost, że jego zachowanie zdenerwowało Cię i zabolało, podczas gdy on nie widzi w swoim postępowaniu niczego złego? Zastanów się, dlaczego tak jest. Czy chodzi o to, że ze względu na Twoje wychowanie i Twoje uwarunkowania z przeszłości, dotąd nie wyrażałeś swoich trudnych emocji? Jeśli tak, Twój przyjaciel może po prostu nie być świadomy Twoich granic, nie wiedzieć gdzie leżą, a tym samym nie mieć pojęcia, kiedy je narusza.

Przyczyna Twojej niepewności i niechęci do wyrażenia swojego gniewu czy smutku może leżeć też gdzieś indziej. Być może w przeszłości już manifestowałeś swojemu przyjacielowi, kiedy jego zachowanie bolało Cię lub złościło, ale on to bagatelizował lub reagował złością i pretensjami. Z doświadczenia czujesz, że „z tego nie wyjdzie nic dobrego”, jeśli wyrazisz swoje uczucia. Wolisz więc zachować je dla siebie „dla świętego spokoju”. To jednak jest ślepa uliczka; Twoja frustracja będzie się potęgować, a w końcu zacznie się przeradzać w niechęć do danej osoby. Nie ocalisz więc „dobrej” relacji, zachowując bierną postawę wobec jej naruszeń.

Pozostaje kwestia tego, byś przeanalizował, czy taka relacja, w której nie ma miejsca na Twoje emocje i uczucia, w której nie jesteś na równej pozycji względem drugiej osoby – czy ona tak naprawdę jest „dobra”. Być może właśnie to jest pierwszy sygnał do tego, by zdać sobie sprawę, że dana relacja nosi znamiona toksycznej. Zastanów się, dlaczego tak naprawdę tłumisz w sobie emocje.

Dlaczego nie chcemy wyrażać trudnych emocji?

Warto wiedzieć o tym, że tłumienie w sobie emocji bardzo często jest w nas zaszczepiane jeszcze w okresie dzieciństwa. Wiąże się to często z czynnikami rodzinnymi. Jeśli w danej rodzinie wyrażanie emocji jest niemile widziane, jej członkowie nie potrafią tego robić albo wcale, albo nie potrafią w zdrowy sposób dawać upustu swoim emocjom, to najprawdopodobniej dziecko wychowane w takiej rodzinie będzie miało z tym problem w przyszłości. Oczywiście nie tylko rodzina ma wpływ na kształtowanie tego szkodliwego nawyku, jakim jest tłumienie w sobie emocji. Dużą rolę odgrywa całe najbliższe otoczenie i sygnały, jakie dziecko z niego odbiera, gdy manifestuje swoje emocje. Te problemy zwykle przenosimy do dorosłego życia. Co oprócz uwarunkowań z dzieciństwa i okresu młodzieńczego hamuje nas przed wyrażaniem emocji?

Najczęściej bezpośrednią przyczyną zrezygnowania ze swojego prawa do asertywnego wyrażania trudnych emocji jest zwyczajnie strach. Boimy się naruszenia relacji, boimy się konfliktu, boimy się reakcji drugiej strony i tak dalej – boimy się tak naprawdę nieznanego, czyli odczuwamy strach przed tym, że nie wiemy co się wydarzy, a dodatkowo mamy przesłanki do tego, by spodziewać się, że nie będzie to nic przyjemnego.

Tymczasem z łatwością wpadamy w pułapkę. Chcąc za wszelką cenę zachować status quo „wszystko jest dobrze”, tak naprawdę budujemy iluzję, zamiast relacji. Prawdziwą wartością każdej dobrej i trwałej realcji jest możliwość rozmawiania wprost, wyrażania swojego zdania, słuchania drugiej osoby i wspólnego wypracowywania rozwiązań i kompromisów. Tak naprawdę wspólne przechodzenie trudności wzmacnia, zbliża i buduje. Jeśli tego nie robimy, to każda relacja z czasem zacznie słabnąć. Niby „wszystko jest w porządku”, ale zaczyna brakować prawdziwej więzi. Tworzy się piękną fasadę, za którą tak naprawdę kryje się pustka.

Pamiętaj o tym, że masz prawo do wyrażania swoich trudnych emocji, kiedy je odczuwasz. Jesteś człowiekiem i to normalne, że czasami towarzyszą Ci strach, smutek, złość czy rozżalenie. Jeśli będziesz to komunikować osobom ze swojego otoczenia, to w ten sposób będziesz je „uczyć siebie”, dasz się poznać i zrozumieć, pokażesz, gdzie leżą Twoje granice. Pamiętaj o tym, że bardzo często ludzie zachowują się w sposób, który wywołuje Twoje trudne emocje, nie mając wcale złych intencji – po prostu nie wiedzą, że coś sprawia, że czujesz smutek lub złość. Jeśli zaczniesz to uzewnętrzniać, dasz drugiej osobie szanse na zbudowanie zdrowego związku, szczerej relacji – pomimo chwilowo nieprzyjemnej czy niekomfortowej sytuacji, jakim może być moment stawienia czoła konfliktowi bądź konfrontacji interesów.

Nie tylko masz prawo do wyrażania swoich emocji, ale to jest dla Ciebie dobre, korzystne, wzmacnia Twoją pewność siebie i buduje postawy asertywne. W efekcie czujesz się lepiej z samym sobą, akceptujesz siebie i potrafisz lepiej radzić sobie na różnych płaszczyznach życia.

Prawo do wyrażania trudnych emocji

Jednym z Twoich praw osobistych jest prawo do wyrażania swoich uczuć i emocji. Masz prawo powiedzieć, że coś Cię złości, uraża lub sprawia Ci przykrość, masz prawo wyartykułować to dosadnie, lecz w sposób nie naruszający praw drugiej osoby.

Wyrażając swoje trudne emocje wysyłasz otoczeniu sygnały, kiedy dzieje się coś, co Ci się nie podoba, czego nie akceptujesz i co narusza Twoje granice. W ten sposób dajesz się poznać innym, pozwalasz się zrozumieć i budujesz zdrowe relacje. Jeśli tego nie robisz, nie powinieneś się dziwić, że otoczenie nie jest świadome, gdzie leżą Twoje granice i kiedy je narusza.

Pamiętaj jednak, że w taki sam sposób to prawo do wyrażania swoich emocji przysługuje każdej osobie. Nikt z nas nie jest idealny i każdy czasem musi przyjąć na siebie krytykę lub stać się obiektem trudnych emocji innej osoby. Dlatego warto ćwiczyć także asertywne przyjmowanie krytyki – nie pozwalać naruszać swojej godności, ale przyjmować krytykę, uwagi oraz emocje innych względem nas.

Wyrażanie emocji a asertywność

Oczywiście wyrażanie trudnych emocji w sposób zdrowy i budujący zamiast destruktywny, nie jest łatwe i wymaga nauki, podobnie jak szereg innych zachowań asertywnych. Warto trenować asertywne wyrażanie gniewu i innych emocji nawet w drobnych sprawach – wówczas ćwiczenie będzie łatwiejsze, a umiejętność zostanie szybciej opanowana.

Podstawą ćwiczenia asertywnego wyrażania emocji jest skupieniu się na celu, jaki chce się osiągnąć oraz stosowanie komunikatów typu „ja” w artykułowaniu swojego stanowiska – skup się na mówieniu o sobie, o swoich odczuciach i potrzebach, wystrzegając się oskarżania i obwiniania drugiej osoby. W ten sposób znajdziesz drogę do asertywnego wyrażania gniewu i przepracowywania sporów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *